Relacja z Targów Beauty Forum - 12 marzec 2017

Dziś mam dla Was pierwszą na tym blogu relację :) Będzie to relacja z targów Beauty Forum. Były to moje pierwsze takie większe targi i obecność na nich, była dla mnie na prawdę niesamowitym przeżyciem :)

Zapraszam do czytania :)



O wyjeździe na targi dowiedziałam się w sumie w ostatniej chwili. Od kiedy pracuje w drogerii, coraz częściej zdarzają mi się takie wyjazdy. Szefowa zapytała mnie czy nie chce jechać, a ja oczywiście, że takich imprez nie odmawiam. Więc pojechałam i powiem Wam szczerze, że ani trochę nie żałuję :) 


Na miejscu byłyśmy już przed 9 i mimo że wstać musiałam o 5, to podekscytowanie zastąpiło miejsca niewyspaniu. Już na wstępie obiecałam sobie, że nie wydam zbyt dużo pieniędzy :D Pilnowałam się jak mogłam, ale koło niektórych cudów nie dało się przejść obojętnie :) Wydałam więcej niż chciałam, ale i tak mniej niż miałam ochotę, więc kompromis był :D 

Byłam tak zafascynowana tą masą cudowności, że w sumie mało miałam czasu na zdjęcia. Ale pokaże Wam to, co udało mi się uchwycić :)


Bardzo urzekło mnie stoisko Starej Mydlarni :) Piękny stojaczek z ciasteczkami do kąpieli :) Przepysznie to wyglądało :)


Pięknie wyglądało też stoisko Ziaji, które w witrynke miało wkomponowane żywe kwiaty. Piękny akcent wśród monotonii stoisk :)



Skradł moje serce również przepiękny kącik na stoisku Nacomi. Produkty mamy w drogerii, ale o dziwo jeszcze niczego tej marki nie próbowałam. Mam chęć na czarne mydło i olejki do twarzy. Koniecznie muszę spróbować. Panie na stoisku były niezwykle miłe, poopowiadały nam sporo o nowościach marki, więc bardzo chętnie się z nią bliżej zapoznam :)


Bardzo przykuły moją uwagę również chińskie, pielęgnacyjne cuda. Przepiękny design, w buteleczkach znajdują się różne cuda, które wyglądają niezwykle ekskluzywnie.

Z produktów, których nie sfotografowałam, a kupiłam, zakochałam się w marce Affect. Przepiękne cienie, mega pigmentacja, kupiłam jeden, ale na pewno na nim się nie skończy. Zdecydowanie kupię całą paletkę, bo to cienie na prawdę rewelacyjne :)

Z innych super cudowności, kupiłam 'rzęsy w butelce'. Takie małe mikrowłókienka, które nakładamy na warstwę mokrego tuszu i smarujemy kolejną warstwą. Bardzo fajnie przedłużają rzęski :) Póki co uczę się z tym cudem pracować, żeby nie było efektu posklejania. Może błędem było, że nie kupiłam tuszu polecanego w zestawie przez producenta. W każdym razie będę próbować.


Do mojej kolekcji dołączył też przepiękny korektor pod oczy z NYX. Ostałam się w kolejce, żeby w wejść na ich stoisko, ale zdecydowanie było warto. Wymacałam tyle cudowności, że miałam ochotę kupić je wszystkie. Ale z racji, że nie chciałam wydać fortuny, skupiłam się tylko na tym, co może być mi w tym momencie potrzebne. Bardzo miła Pani pomogła mi więc dobrać korektor pod oczy. Z kilku do wyboru, wybrałam ten HD i jestem niesamowicie ze swojego wyboru zadowolona.

Kupiłam też bazę proteinową z Indigo, która jest ostatnio tak mocno zachwalana. Jeszcze nie testowałam, więc nic na jej temat powiedzieć nie mogę ;)

Dodatkowo kupiłam kilka masek i płatki pod oczy, więc tu też będzie testowanie :)

Wyżej możecie zobaczyć wszystko, co udało mi się zakupić podczas targów :)

A teraz zdjęcia z tego najpiękniejszego zakątka całej targowej hali, czyli strefy makijażowej. Nie mogłam wyjść z podziwu i najchętniej to spędziłabym tam cały dzień. Wracałam tam kilka razy i za każdym razem patrzyłam z zachwytem na te wszystkie utalentowane dziewczyny, które tak pięknie malowały :) Tak bardzo chciałabym kiedyś być tam po drugiej stronie, nie tylko jako obserwator :) 




Moje pierwsze w życiu zdjęcie na ściance :D




A na koniec Glam Shop i przepiękna Hania. Bo jest coś, czym podzieliłam się ostatnio na Fb, a co powinniście wiedzieć. Hania - znana jako digitalgirl13 jest osobą, którą niezwykle miło mi było zobaczyć. A wszystko to dlatego, że to dzięki niej rozpoczęłam swoją przygodę z malowaniem. Gdy byłam jeszcze nastolatką, razem z siostrą oglądałyśmy jej program - Mistrzyni Makijażu. Ja byłam tym tak oczarowana, że siostra i mama kupiły mi na urodziny pierwszy zestaw pędzli. I to od tego wszystko się zaczęło, cała moja droga. Dlatego tak niezmiernie cieszę się, że było mi dane zobaczyć Hanię na żywo :) Ba, nawet się do mnie uśmiechnęła. Bardzo żałuję tylko tego, że nie zagadałam, że nie poprosiłam o wspólne zdjęcie. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będzie dane się zobaczyć :)

I to by było na tyle z mojej relacji :)
Kolejne wydarzenie, to targi LNE w Krakowie - 1-2 kwietnia. Ty razem jedziemy na dwa dni, więc będzie okazja zobaczyć dużo więcej :)

Kogo mogę tam spotkać? 
Piszcie koniecznie! :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Makijaż na każdą kieszeń , Blogger