6 kroków do idealnego makijażu w upalne dni

Hej kochani :) Rozpoczął się prawdopodobnie najbardziej upalny tydzień tego roku. W takie dni jak dziś, człowiekowi nie chce się nawet z domu wychodzić, a co dopiero mowa o makijażu. Co jeśli jednak niestety musimy opuścić nasze cztery ściany? Czy całkowicie zrezygnować z makijażu, żeby totalnie nam się nie rozpłynął w ciągu dnia? Nie koniecznie! Ja nie zamierzam rezygnować z dobrego wyglądu i samopoczucia z obawy, że makijaż mi spłynie. Chcecie wiedzieć jak ja radzę sobie z upałami? :) To zapraszam do dalszego czytania :)


Zacznę od tego, że nie jest w żadnym wypadku profesjonalistką. Po prostu uwielbiam makijaż i wypracowałam swoje sposoby radzenie sobie nawet w ekstremalnych warunkach.

1. Po pierwsze nawilżenie!
Nie wyobrażam sobie nie nawilżać twarzy. Zwłaszcza w tak gorące dni. Dlatego krem rano i wieczorem to codzienny rytuał, o którym staram się nigdy nie zapomnieć. Kiedyś w ogóle o to nie dbałam, ale od momentu, gdy regularnie zaczęłam stosować kremy nawilżające i gdy zobaczyłam ogromną różnicę w kondycji mojej cery, to teraz jest to konieczność każdego dnia. Ja mam cerę mieszaną w kierunku tłustej. Na noc stosuje Nivea Care lekki krem odżywczy, a rano, pod makijaż  nawilżający i matujący krem 25+ z Ziaji, do cery tłustej i mieszanej (choć na pewno lepszy byłby krem z wyższym filtrem). Takie połączenie mi bardzo pasuje i moja skóra odpłaca mi za ten codzienny rytuał tym, że jest w na prawdę dobrej kondycji. Ważne, żeby krem był lekki, a nie mocno tłusty.

2. Ciężkie, tłuste podkłady niech czekają na jesień. Latem wygodniejsza jest lekkość i minimalizm! 
Na co dzień nie potrzebuje wielkiego krycia na twarzy. Mam to szczęście, że moja cera prezentuje się całkiem ładnie i bez mocno kryjących podkładów. Mam na niej jednak trochę przebarwień, przez co potrzebuje głównie wyrównania kolorytu skóry. Dlatego w letnie dni rezygnuje z ciężkich i tłustych podkładów, zastępując je takimi bardzo lekkimi, albo kremami bb lub cc. A gdy wiem, że będę narażona na totalny upał przez wiele godzin, ale mimo wszystko będę między ludźmi, to całkowicie rezygnuje z kremowych kosmetyków na twarzy, zastępując je pudrem matującym. Puder matujący w takie dni to konieczność czy stosujemy podkład czy nie. Jeśli jednak macie cerę problematyczną, to najlepszy będzie podkład mineralny. Ciągle jeszcze nie zebrałam się, żeby go wypróbować, ale wiem ze sprawdzonych źródeł, że na lato jest on idealny ( z resztą nie tylko na lato) ;) Z lekkich podkładów, jakie jak dla mnie są super na upalne dni, polecam Rimmel Wake Me Up i Lirene City Matt. Oba wyglądają bardzo naturalnie, a gdy już się człowiek mocno spoci, to schodzą równomiernie, nie zostawiając plam i prześwitów.

3. Lubisz kolor na oczach? Nie musisz z niego rezygnować w upały. Baza pod cienie przede wszystkim!
Uwielbiam kolorowe cienie nawet w makijażach dziennych i to już się chyba nie zmieni. Dlatego gdy makijaż twarzy ograniczam do totalnego minimum, to stawiam na mocniejsze, kolorowe oko. Co zrobić, żeby cienie nie spłynęły z powieki po dwóch godzinach noszenia? Położyć bazę pod cienie. Dla mnie jest to oczywiste, ale wiem, że bardzo duża część moich koleżanek nawet nie wie o istnieniu takiego cudeńka. Dlatego mówię to każdej, gdy tylko mam ku temu okazję. Stosujcie bazy pod cienie! Większość z nich podbija kolor cieni i przedłuża ich trwałość do wielu, wielu godzin. Ja w tym momencie nie wyobrażam sobie makijażu oka, bez jakiejkolwiek bazy. Przy mojej tłustej i opadającej powiece, po cieniu nie byłoby śladu już po godzinie ;) Moimi zdecydowanymi ulubieńcami, z całkowicie niskiej półki cenowej są baza pod cienie Miyo Eye Do albo odkryta przeze mnie niedawno i teraz użytkowana ciągle baza pod cienie Marizy ( na pewno doczeka się rezenzji i to całkiem niebawem). Obie są dla mnie genialne i utrzymują cienie na powiekach przez calutki dzień, nawet w najbardziej gorące dni.  Twarz płynie, a oko mimo wszystko jest w stanie idealnym. Lubie to!

4. Stawiam na wodoodporność!
Nie lubisz cieni na oczach? :) Namaluj kreskę - koniecznie wodoodporną. Ja mało kiedy wychodzę z domu w makijażu bez namalowanej jaskółki, albo chociaż delikatnej kreski. Po prostu już tak mam :) Przy takim upale nie wyobrażam sobie używania eyelinera, który nie ma właściwości wodoodpornych. To absolutna konieczność w takie dni jak dziś. Krecha namalowana wodoodpornym eyelinerem będzie się trzymać o wiele, wiele dłużej. Tutaj też przedstawię Wam moich absolutnych faworytów, bez których nie wyobrażam sobie letnich makijaży. Są nimi taniutki, ale na prawdę świetny, wodoodporny eyeliner Wibo w kałamarzu oraz żelowy eyeliner Maybelline Lasting Drama. Oba gorąco polecam! (To samo tyczy się brwi - wodoodporność konieczna, żeby nie przepłynęły nam one pod oczy ;))

5. Delikatny blask i świeży wygląd, czyli rozświetlacz jako must have! :)
Nie będę się tu dużo rozpisywać, bo każda chyba wie o czym mówię. Muśnięcie rozświetlaczem strategicznych punktów na twarzy może zdziałać cuda. Strobing, czyli 'konturowanie' twarzy jedynie za pomocą rozświetlacza, staje się coraz bardziej modny tego lata. To idealna alternatywa tradycyjnego konturowania, która świetnie nada się na upały. Więcej o strobingu poczytacie TUTAJ - KLIK.

6. Bibułki matujące na stałe w wyposażeniu torebki
Jak w tytule. Bibułki matujące noszę zawsze ze sobą. Zbieram nimi nadmiar sebum, zanim ponownie przypudruje twarz lub nawet jeśli nie mam zamiaru jej pudrować. Po prostu idealnie odtłuszczają twarz, nie zbierając przy tym podkładu. Są sto razy lepsze niż zwykła chusteczka higieniczna, dlatego mam je zawsze  przy sobie. Ja używam tych z Wibo. Są dobre, tanie, jest ich dużo, więc wystarczają mi na długo. 



No i to by było tyle z moich praktycznych porad. A teraz, żeby nie było tak smutno bez zdjęć, to pokażę Wam mój dzisiejszy makijaż :)





I tyle w tym temacie na dziś :)
A Wy jak radzicie sobie z upałami? 
Może coś chciałybyście dodać do tej mojej listy?
Jeśli tak, to piszcie koniecznie :)
Chętnie dowiem się, jak wy dajecie sobie radę z tym palącym słońcem.

Pozdrawiam,

2 komentarze:

  1. nawilżanie to zdecydowanie podstawa :) a wodoodporne kosmetyki to też dobry pomysł

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Makijaż na każdą kieszeń , Blogger