W temacie włosów - Potrzebna pomoc! Co wybrać? :) Od czarnego do rudego :)

W temacie włosów - Potrzebna pomoc! Co wybrać? :) Od czarnego do rudego :)

Hej kochani :) Dziś będzie totalnie nie w tematyce makijażowej. Chciałabym zrobić coś z włosami. Kto czyta mnie dłużej wie, że jeszcze nie tak dawno miałam ciemne włosy. Uparcie dążyłam do tego, żeby coś w nich zmienić, ponieważ bardzo szybko się nudzę. Wbiłam sobie do głowy, że chce być ruda i osiągnęłam to, co chciałam, niszcząc przy tym rozjaśniaczem włosy tak, że mam na głowie siano. Chciałabym pokazać Wam zdjęcie mnie w różnych kolorach i różnych długościach włosów i liczę na to, że pomożecie mi wybrać, jak było najlepiej :) Gdyby ktoś nie pamiętał, to teraz moje włosy wyglądają tak...


Niebiesko biały makijaż wieczorowy

Niebiesko biały makijaż wieczorowy

Hej kochani :) Po kolejnej, dość długiej przerwie, wracam do Was z mocnym oczkiem :) Obiecuje znów być z Wami regularnie :) W sobotę bawiłam się na weselu i taki oto makijaż sobie wymalowałam. Lubie czasem trochę zaszaleć, więc zaszalałam i tym razem :)


Do makijażu użyłam w sumie tylko 3 cieni :) Ta cudna biel pochodzi z potrójnych cieni Marizy - klik tutaj, o których pisałam w poprzednim poście. Jestem nią absolutnie oczarowana, zwłaszcza, że pod cieniami nie mam białej kredki, jedynie bazę pod cienie - również z Marizy. Pozostałe kolorki to granat i czerń. Granatowy mat, to pojedynczy cień My Secret - numerek 509. Lubie te cienie za pigmentację i konsystencję. Są na prawdę świetne i do tego tanie. Czerń, którą przyciemniłam kącik to matowy cień Miyo OMG Eyeshadow w odcieniu 21 Zero.


Jak namalowałam takie oczko? Najpierw podkreśliłam brwi kremowym cieniem Maybelline Color Tattoo w odcieniu Permanent Taupe. Na niego nałożyłam czekoladowy cień z matowej paletki MUR. Na powieki nałożyłam bazę pod cienie z Marizy. Bardzo ją polubiłam. Następnie na całą górną i dolną powiekę nałożyłam biel. Nieco ponad załamaniem, malutkim, spiczastym pędzelkiem nałożyłam niebieski cień. Nałożyłam go też w zewnętrzny kącik oka. Nałożony kolor solidnie roztarłam. Dołożyłam go jeszcze raz i ponownie roztarłam. Dolną powiekę całą podkreśliłam niebieskością. Fajnie wymieszała się ona z nałożoną wcześniej bielą. Biały zostawiłam też wewnętrzny kącik. Dolną linię wodną oka pomalowałam czarnym, żelowym eyelinerem - Maybelline Lasting Drama. Tym samym linerem, za pomocą skośnego pędzelka, namalowałam nad linią rzęs kreskę zakończoną jaskółką. Rzęsy wytuszowałam mascarą Maybelline Lash Sensational. I gotowe! :)

Podoba się? :) To macie więcej zdjęc! :)









I to by było na tyle :)
Piszcie koniecznie czy Wam się podobało :)

Pozdrawiam,

Mariza - potrójne cienie do powiek

Mariza - potrójne cienie do powiek

Hej kochani. Troszkę jestem ostatnio mało obecna zarówno tu jak i na Facebooku, ale bardzo dużo pracuje. Wakacje to dla mnie mocno pracowity okres i niestety zapewne będą takie do końca. Obiecuję, że od września będę tu z powrotem regularnie. Póki co niestety jakoś musimy się przemęczyć :) Ale żeby nie było, że o Was zapomniałam, mam dziś dla Was recenzję potrójnych cieni do powiek od Marizy. Czuje, że ta firma podbije moje serce, bo jej kilka kosmetyków już mi je skradło. Jednym z nich są właśnie cienie, o których Wam dziś będę pisać. Ciekawi? :) To zapraszam dalej :)


Moje pierwsze zamówienie z Marizy - pierwsze wrażenia

Moje pierwsze zamówienie z Marizy - pierwsze wrażenia

Hej kochani :)
Nie wiem czy już się Wam chwaliłam, ale zostałam konsultantką firmy Mariza. Namówiłam troszkę znajomych na złożenie zamówienia, sama też skusiłam się na kilka produktów. Wczoraj przyszła do mnie paczuszka. Byłam tak ciekawa tych zamówionych przeze mnie kosmetyków, że od razu wzięłam się za macanie :) Część z nich zdążyłam już przemacać, więc poznacie moje pierwsze wrażenie na ich temat. Ciekawi? :) To zapraszam do dalszego czytania :)

Bardzo szybki dzienny makijaż z akcentem na usta - Makijaż w 5 minut

Bardzo szybki dzienny makijaż z akcentem na usta - Makijaż w 5 minut

Hej kochani. Ostatnio jestem koszmarnie zapracowana, niewyspana i przemęczona. Stąd moja niska aktywność na blogu i Fanpage na Facebooku. Staram się jak mogę, ale okropnie ogranicza mnie brak wolnego czasu. Staram się wygospodarować go choć odrobinkę, kiedy tylko się uda. Żeby troszkę dłużej pospać, rezygnuje ze starannego i perfekcyjnego makijażu każdego dnia, zastępując go szybkim, prostym i delikatnym. Dzięki temu mam kilka minut więcej spania. Wychodząc na przeciw wszystkim tak zapracowanym lub po prostu wakacyjnie rozleniwionym jak ja, przedstawiam dzisiejszy makijaż w 5 minut :D

Drogie nie znaczy dobre - podkład Yves Rocher Youthful Glow

Drogie nie znaczy dobre - podkład Yves Rocher Youthful Glow

W ludziach tkwi takie dziwne przekonanie, że jeśli coś jest drogie, to na pewno musi być dobre. Ja sama nie raz łapię się na tym, że kupuję coś drogiego i liczę, że będzie dobre. Choć znam wiele tańszych kosmetyków, które spisują się u mnie świetnie, to mimo wszystko czasem lubię kupić coś drogiego i wierzyć w to, że okaże się to czymś na prawdę wyjątkowym. Niestety tym razem po raz kolejny przeżyłam brutalne zderzenie z rzeczywistością i ogromnie się rozczarowałam po zakupie drogiego podkładu. Odkupiłam od koleżanki podkład z Yves Rocher. Jej nie pasował odcień, dla mnie był idealny. Bez większego zastanowienia i bez czytania opinii w sieci (co zwykle robię), kupiłam go od niej. Pomyślałam - drogi, to na pewno będzie świetny. Niestety straciłam prawie 50 zł na bubel jakich mało. Ciekawi jesteście co mnie tak rozczarowało w tym podkładzie? Zapraszam do dalszego czytania.
Delikatny makijaż na większe wyjście z Karolinką, czyli... Metamorfoza #4

Delikatny makijaż na większe wyjście z Karolinką, czyli... Metamorfoza #4

Hej kochani :) Dziś mam dla Was już 4 post z serii metamorfoz. Makijaż i zdjęcia były robione w sumie prawie 2 miesiące temu, ale jakoś tak ciągle inne tematy mi wyskakiwały i mi się troszkę zeszło z publikacją :) Generalnie, to będę musiała poszukać modelek na następne metamorfozy, bo zdjęcia tych, które dotychczas robiłam mi się skończyły, a ileż można katować Was widokiem mojej mordeczki ;D Muszę kogoś dopaść i usadzić na moim magicznym fotelu :D Może ktoś chętny? :D

No ale przejdźmy do metamorfozy Karolinki :)
Miało być delikatnie, ale pozwoliłam sobie odrobinkę zaszaleć :) Niestety światło do zdjęć jakieś takie kiepskie było i zdjęcia wyszły blade. Następnym razem się poprawię, obiecuje :D


Copyright © 2014 Makijaż na każdą kieszeń , Blogger